Podczas mego ostatniego pobytu w Krakowie będąc na dziedzińcu kurii, dało się odczuć DUCHA ukochanego Jana Pawła II. Szczerze mówiąc mam sentyment do miasta Krakowa. Teraz już rozumiem jak Jan Paweł II był związany z tym miastem.
liczba komentarzy (0)